sobota, 22 sierpnia 2015

Mondelez, Milka Lila Stix

Wybaczcie dzisiejszy brak wstępu czy czegoś takiego, ale kompletnie nie mam weny, bolą mnie zęby i nie chcę was zanudzać. Przejdźmy więc od razu do ciastek.


Duże 144-gramowe opakowanie, takie samo jak przy każdych ciastkach wychodzących z pod tego szyldu, z tym że tu pozują pałeczki. Nie zbyt podobają mi się zaklejane otwarcia. 
W środku czeka nas 28, średniej grubości paluszków, intensywnie pachnących mleczną czekoladą, którą zostały oblane. Jest to standardowa, zwykła Milka, jak w każdym jej wyrobie, bardzo mleczna, słodka, dość cienka warstwa rozpuszcza się szybko i gładko. Herbatnikowe ciastko wydało mi się niemal identyczne jak w Choco Moo, twardawe, mocno chrupie i równoważy słodycz, jedyną różnicą jaką wychwyciłam jest suchość Lila Stix są bardziej suche.


Znów są to zwykłe ciastka, nie ma fajerwerków, nawet ich nie oczekiwałam, wiedziałam co biorę :) Jednak takie właśnie lubię najbardziej, proste, dobrze wykonane.


Przyjemnie się je chrupie, mają ciekawą formę i bardzo wciągają, nie da się poprzestać na jednym. 
jedliście? smakowały?
Lubicie takie ciastko-pałeczki? Polecam spróbować firmy Cadbury, duży wybór, a wszystkie smaki są pyszne ;)
Nie ma co więcej pisać na temat najzwyklejszych, smacznych ciastek, nie zatrzymuję was dłużej ;)  

Ocena: 9
Cena: 3,99
Gdzie kupiłam: Delikatesy
Kaloryczność: 495/100g
                   27 kcal - paluszek

A, jeszcze taka mała ciekawostka (recenzja była pisana dawno ;)), wiecie, że Milka zmieniła gramaturę tych właśnie ciastek, teraz kupując to samo opakowanie, większość pewnie o niczym nie wiedząc płaci za 122 gramy ;)

27 komentarzy :

  1. producenci czesto tak robią np kakao decomorano, wedla itd tez zmienilo gramature :| co do ciastek to dziekuje za recenczje :3 szkoda ze nie moge ich zjesc bo idealne do maczania w kubku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję, że mam dla kogo pisać ;) Do maczania? Nie pomyślałam o tym ;)

      Usuń
  2. Lubię herbatniczki jak prawie wszystkie ciastka, takie podlane czekoladą również. W sumie chyba właśnie takie herbatniki to moje ulubione ciastka zaraz po takich ,,american cookies" czyli nasze polskie pieguski. :-) Jestem pewna, że wyszło słodko, smacznie i niesamowicie poprawnie, bo to Milka. Tu nie mogło być inaczej. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ulubionych chyba nie umiałabym wskazać ;) zdecydowanie ^^

      Usuń
  3. bardzo je lubię, takie słodkie coś do pogryzienia ;) Ej wykręcasz się od wstępu, nie ładnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej się wykręcić niż mieć na sumieniu śmierć tylu osób z zanudzenia ;)

      Usuń
    2. nakopię Ci do dupy za takie komentarze :D

      Usuń
  4. Czy tylko ja nie jadłam tych ciastek?

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam, ze będą to marne wafelki polane cieniutką warstwą czekolady, ale się myliłam.
    Pamiętam jak je z ochota jadłam, pycha.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jadłam, znam i nie lubię...za tą cenę w ogóle nie warto.
    Jadłam też takie z Cadbury i mam wrażenie, że smakują identycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież 4 zł to nie tak dużo ;)
      Tak, są bardzo, bardzo podobne, dlatego takie smaczne ^^

      Usuń
    2. One bez promocji kosztują 7,99 :P

      Usuń
    3. o matko! zdzierstwo.. ostatnio jak była inna promocja to za 2,79 xD

      Usuń
  7. Mój mąż je bardzo lubi, ja niestety nie przepadam za słodkościami tego typu;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Zęby to taka podstępna część ciała, która... albo nie, w sumie cofam moje słowa. KAŻDA część ciała jest podstępna. Jak nic się z nią nie dzieje, to nawet nie pamiętasz/nie wiesz/ nie czujesz, że ją posiadasz. Aaaale jak zacznie chorować, to zaraz nie możesz myśleć o niczym innym, jak tylko o tym, że ją masz i że boli.

    Ciastka mam na liście słodyczy do wypróbowania, ale nie w pierwszej kolejności. Są lepsze rzeczy, choć - wiadomo - Milkę mieć w końcu muszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, na co dzień nie zwraca się uwagi, a potem.. Ogólnie, to jak dla mnie ból zębów jest jednym z tych najgorszych xD

      Nie jest to jakiś must have, ale warto kiedyś spróbować, jak większość zresztą ;)

      Usuń
  9. Jadłem, nawet całkiem niedawno. Lubię takie chrupkie "badyle" polane czekoladą, więc się skusiłem. Jestem nawet dziwnie przekonany, że kilka lat temu też je jadłem, tylko opakowanie było inne.

    To, do czego mógłbym się przyczepić to czekolada. Tzn. fakt, że potrafi bardzo łatwo upieprzyć palce. I to nawet nie przy piekle na zewnątrz. Część chrupiąca jest, dla mnie jednak już jak najbardziej ok. Powiedziałbym nawet, że lepsza od przeciętnego herbatnika/ batona. Wiem, że struktura jest inna, ale jej nie mam wiele do zarzucenia.

    W promocji warto się skusić. Poza nią, cóż. zbyt mało za zbyt dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam aby miały inne opakowanie, ale wierzę ;) Dobrym rozwiązaniem byłaby "sucha" część, jak w Pocky ;)
      O, a ja myślałam, że one tak normalnie są po 4 zł xD

      Usuń
  10. Chyba za ciastka Milki to się wezmę :)
    W ogóle za ciastka. Po tej recenzji wiem na co jestem głodna :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ból zębów jak ja tego nie lubię i boję się jak ognia dlatego 2 razy do roku odwiedzam dentystę:( . Jak mnie nie kuszą te ciastka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to ortodontę odwiedzam co miesiąc xD rozumiem, takie zwyklaki trzeba po prostu lubić ;)

      Usuń
  12. Prosto a wystarczy aby było pysznie :) Nie jadłyśmy tych ciasteczek ale maczając je w ciepłym mleku smakowałyby na pewno wybornie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, muszę kiedyś tak spróbować :D

      Usuń
  13. Nie wiem gdzie ty te Lila Sticks wytrzasnęłaś ale u mnie ich nie ma ;)
    Chociaż ja i tak bym raczej ich nie kupiła, jakoś tak nie kuszą. Szkoda tylko że zmniejszyli gramaturę a cena pozostała ta sama.

    OdpowiedzUsuń

Podobał Ci się wpis? Masz odmienne zdanie, a może jakieś rady? Chętnie posłucham wszystkiego i wszystkich z osobna. Będzie mi miło, gdy zostawicie ślad swojej obecności ;)