poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Fin Carre Crusti Choc

Nie nie dostałam nagłego natchnienia, po prostu stojąc w sklepie przed stertą zeszytów pomyślałam, że warto by było coś napisać. I wiecie co zaświeciło mi w głowie?(czyżby jednak natchnienie?)  Że staramy się, dążymy do swoich celów i próbujemy znaleźć złoty środek, a może jego tak naprawdę nie ma? No bo zdaje nam się, że właśnie go znaleźliśmy, cieszymy się, kiedy okazuje się że on wcale nim nie jest, mogłoby być jeszcze lepiej. Weźmy na przykład taką sytuacje: decydujecie się poświęcać 4 godziny dziennie internetowemu światu, resztę dnia natomiast zostawiać na rzeczy pożyteczniejsze, sprzątanie, zakupy, gotowanie, czas z rodziną i czytanie książek, ale po pewnym czasie uświadamiacie sobie, że może być lepiej. Albo nawet ze szkołą i wakacjami, cały rok wolnego źle, chodzenia do szkoły-jeszcze gorzej, a jednak dwa miesiące to stanowczo za mało.. mogło być lepiej. Ludzie mówią, lepiej mniej niż więcej, a ja uważam, że to wcale nie prawda, może prawda, lecz nie zawsze się sprawdza ;) Lepiej przecież mieć więcej szczęśliwych chwil niż mniej, lepiej też mieć więcej uśmiechu na twarzy, życzliwych ludzi wokół siebie. A mniej? mniej lepiej nakładać obiadu (XD), albo mniej się kłócić ^^.
To było trochę bezsensu, wiem o tym, jednak jak już coś mnie olśniło, chciałam się tym z wami podzielić, aczkolwiek nie ukrywam, myślałam że lepiej to wyjdzie, o mam kolejny przykład! Lepiej mówić mniej niż więcej! ;)
Jeśli chcecie, ten temat przemilczcie, zapraszam do produktu ;)


Opakowanie nie powala, nie jest też brzydkie, jednak pokazana część zawartości zapowiedziała coś ciekawego.  Jadłam czekolady tej marki, o tej wiele dobrego czytałam , nastawiona więc byłam pozytywnie. 


Po otwarciu ukazuje się ładny spód, wypełniony chrupkami zbożowymi (15%). Kiedy odwróciłam tabliczkę widok był jeszcze lepszy, niestandardowe, różnej wielkości, ładne kostki, aż żal było ją łamać. Sama czekolada jest bardzo słodka, a kakao stoi daleko za mlecznością.
Chrupek jest dużo, ale nie zawładnęły one czekoladą, są takie jakie powinny, bardzo chrupiące, lekko słone, nie kaleczyły języka, nadały ciekawą strukturę, co najważniejsze - "gasiły" słodycz.


Jest smacznie, jest słodko i chrupko, wygląd ciekawy, obrzydliwej margaryny czy totalnego przesłodzenia nie doświadczyłam, ale..no właśnie, niby żadnego "ale" nie było, a jednak mojego serca nie skradła.
Nie wiem co z nią zrobić. Na słabą ocenę nie zasługuje, na najlepszą też nie, 9 bez większych zachwytów, smaczna i tyle. Macie ochotę na coś słodkiego, chrupiącego, nie wymagającego rozwodzenia się podczas konsumpcji i rozkładania na czynniki pierwsze, śmiało sięgajcie ;) Ja też w przyszłości zrobię to ponownie ;)


Ocena: 9 
Cena: 2,49
Gdzie kupiłam: Lidl
Kaloryczność: 514/100g

21 komentarzy :

  1. ech... jak ja Cię rozumiem z tym wstępem... choć wiesz co? Na studiach ma się czasami zajęcia nawet do 21 więc pogodzenie życia jest niezwykle trudne... przynajmniej nie mam rodziny w moim akademiku to nie czuję, że tracę czas. A rodzina jest dla mnie najważniejsza, nawet! od jedzenia xDD Wiem nieprawdopodobne ale jednak xDD Co do czekolady... o rajusiu tyle razy ją oglądałam w lidlu, macałam ale zawsze odstawiałam...zawsze sobie tłumaczę, że no name a mam ok 4 teraz szafki jedzenia =.= nie wyjjem tego do powrotu na studiach... albo rozciągne sobie żołądek albo potnę się włosami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że rodzina jest dla Ciebie ważna ;) znam to, oglądanie, obmacywanie, a na koniec i tak zostaje w sklepie, rozumiem, życzę powodzenia z szafkami, dasz radę ^^

      Usuń
  2. Nieprędko ją kupię, o ile w ogóle, bo: 1) układ kostek, 2) chrupki zbożowe. Co do wstępu zaś, ciągle myślę o rozbieżności sposobów, w jaki żyje, a w jaki bym żyć chciała. No właśnie... czy używam w ogóle dobrego słowa? "Chciała"? A może "powinna"? Mi jest dobrze tak, jak jest, ale inni wpędzają mnie w poczucie winy, że marnuję czas i życie. Młodość. Bo internet nie jest prawdziwy, życie toczy się poza nim. Nie wiem, czy to prawda. Nie wierzę w to, bo inaczej naprawdę bym nie żyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, przykre gdy inni mówią Ci jak masz żyć ;) Wcale nie, ciekawe życie jest też w internecie ;) A poza tym, przecież czasem gdzieś wychodzisz ^^

      Usuń
  3. Bardzo fajna czekolada. Nigdy na nią w lidlu nie spojrzałam, ale następnym razem może kupię ;)

    Co do wstępu to ja staram się znaleźć złoty środek, ale traktuję go raczej jako "kropkę nad i", jako taki dodatek. Chyba najlepiej we wszystkim szukać harmonii i zachowywać trzeźwy umysł. Trochę przymusu, trochę przyjemności i gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba lepiej się przyglądać ^^

      Jak to ładnie zabrzmiało "kropkę nad i" ;)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy kształt tabliczki! Taki inny, unikatowy :) Z chęcią po nią kiedyś sięgnę, luuubię chrupacze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO tak! chrupiący element-to jest to ;D

      Usuń
  5. Tej nie jadłam, ale kusi piekielnie! Kształt wymiata ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tabliczka wygląda bardzo ciekawie :) Ale osobiście nigdy nawet nas nie kusiło sięgnąć po nią jak byłyśmy w Lidlu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam i to wiele razy, ale jakoś nigdy mnie nie skusiła.
    Kiedyś tata przywiózł mi genialną czekoladę z ryżem preaparowanym z Niemiec, więc ta by mi pewnie tez smakowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu są ziarna zbóż, więc inne niż ryż preparowany, ale warto spróbować ;;)

      Usuń
  8. Ja pewnie nie kupiłabym, bo nie lubię zwykłej mlecznej, ze względu na kostki i te chrupki też do mnie nie przemawiają. Nie przypominam sobie abym jadła coś z takimi chrupkami. Nawet w sumie tych popularnych ,,szyszek" w karmelu czy czym one tam są nigdy nie jadłam. :D Moooże kiedyś dla spróbowania zjem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak to, przecież te kostki są takie ładne ^^ a ja uwielbiam chrupki pierwiastek ;) No wiesz, żeby szyszek nie jeść, wstydź się :D

      Usuń
  9. Częstowałam się chyba raz od kogoś kawałeczkiem - z tego co pamiętam nie była zła. Ale najlepszą w niej rzeczą jest chyba kształt. :D Uwielbiam takie niecodzienne rzeczy. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo wysoka ocena :D w sumie ciekawy taki podzial czekolady ale jest minus ! jakby sie jadlo w dwie/trzy osoby to jak tu zjesc sprawiedliwie :3

    podsumowanie wstepniu mnie rozwalilo xD

    OdpowiedzUsuń

Podobał Ci się wpis? Masz odmienne zdanie, a może jakieś rady? Chętnie posłucham wszystkiego i wszystkich z osobna. Będzie mi miło, gdy zostawicie ślad swojej obecności ;)