czwartek, 7 kwietnia 2016

Mondelez, Cadbury flake vs Twirl

Znów nic nie umiem, dlaczego ja się nie uczę co? Jutro będę bić się w pierś pięć minut przed lekcją, dlaczego w domu chociaż raz nie przeczytałam notatek. Cóż, chyba nigdy się nie nauczę, ale tak mi się nie chce, tak bardzo tego nie lubię :D
Ehh, odda ktoś z was połowę chęci do czegokolwiek? Jak ja już czekam na wakacje <3
Nie przynudzam już, bo wpis i tak pewnie znów będzie późno, wrócę z, mam nadzieję, lepszym nastawieniem ;)

Dziś mam dla was kolejne porównanie, czy się z nimi polubiłam? Otóż nie, ale rozdzielać te dwa batoniki byłoby grzechem. Ktoś z was jeszcze nie miał z nimi do czynienia? Zaraz więc przekona się dlaczego.
Ich opakowania są skrajnie różne, żółty flake podłużny i wąski, to jakaś wstęga, tam napis, nawet miejsce dla kaloryczności się znajdzie. Twirl natomiast w fiolecie, mały, szeroki, a większość miejsca zajmuje giga napis. Nie wiem jak do was, ale do mnie bardziej przemawia to drugie. 


Po otwarciu obu produktów byłam świadkiem zderzenia się dwóch światów. Dwa paluszki Twirl pokryte były czekoladą, nie równo, aczkolwiek estetycznie, nic się nie pokruszyło, nic nie ucierpiało. Flake dla odmiany za sobą pociągną trylion małych, czekoladowych kawałko - okruszków, wyglądał ładnie, jak szczypka, ale wiadomym jest, że podróży nie przetrwa, szkoda. Już sięgałam po nóż, lecz ostatecznie okazał się niepotrzebny, jeden z paluszków równo i łatwo pękł pod wpływem działania siły mych jakże imponujących mięśni, drugi zaś (flake) był już przełamany. W przekroju wyglądały bardzo podobnie, niemal identycznie, ale jak spojrzymy jeszcze raz to dostrzec można więcej przestrzeni pomiędzy warstwami u f. 
Zaskakująco szybko przeszłam do etapu wąchania, pachną, uwaga, "łaaał" znów podobnie, intensywnie, typowo proszkowo, słodko, a na konto wysokiej mleczności nawet odrobinę nie kakaowo. 
Próbowanie zaczęłam od flake, jadłam już oba, ale wygląda  o wiele ciekawiej, zdecydowanie bardziej mnie do niego ciągnęło. Czekolada nie stawia najmniejszego oporu, ugryzłam więc z łatwością, a ona zaczeła kruszyć się na wszystkie strony, no nie powiem, że nie jest denerwujące. Jest to typowa Cadbury jednak (co chyba zawsze będę powtarzać) inna niż w Winter Edition. Mleczna w sposób proszkowy, słodka, ale uwaga, nie odebrałam tego tak bardzo(?), raczej nie odebrałam tego źle, nie było zbyt. Kakao nie ma co wspominać, lecz za sprawą formy podania lekko jakby zmienił się jej smak, jego odbiór. Warstwy rozpadają się na języku i nadają całości czegoś innego, interesującego, lepszego. 
Kawałek położony na języku rozpuszcza się szybko, ale nie błyskawicznie, nieidealnie gładko, nawet powiedziałabym proszkowo, krucho i początkowo sucho. Z chwilą robi się trochę słodziej, ale i tak było zdecydowanie mniej cukru niż zazwyczaj, mleczniej i przyjemnie tłusto. Powstaje gęsto bagienko, które jednak znika szybko. 


Rozprawiłam się z jednym, przyszedł więc czas na Twirla. Warstwa zewnętrzna jest cieniutka, nie da się jej oddzielić. Raz dwa ugryzłam paluszek i poczułam różnicę, poważnie. Nie wiem jak, za sprawą czego, ale od razu ją poczułam. A czym się różnią? Tak naprawdę? To  trudno powiedzieć, dajcie mi chwilę. 
Nie kruszy się, rozwarstwia na języku, podoba mi się. Znów nie jest za słodko, znów proszkowo mlecznie, jest także krucho i sucho, ale wyczuwam pierwiastek kakao, takiego puchatkowego, ale idealnie tu pasuje. 
Jest smacznie, a struktura jest genialna, już podczas jedzenia za pomocą zębów rozpływa się. 
Rozpuszcza się szybciej od poprzednika, lecz podobnie, łagodniej z zewnątrz i tłuściej, później natomiast bez zmian, powstałe błotko jest gęste i pyszne, choć i tak wolę gryźć batonik. 
Czas więc na krótkie podsumowanie, zwięźle i na temat. Bardziej smakuje mi Twirl, nie kruszy się tak, obecne kakao nie jest gorzkie i intensywne, ale pasuje do niego i nadaje tego czegoś. 
W obu jednak jest delikatnie, mlecznie, pysznie i tak szczypkowo :D


Flake 4,5/6 
535kcal/100g
137 kcal w batoniku

Twirl 5/6
535kcal/100g
198 kcal dwóch paluszkach 


Skład flake i nie wiem czy nie pokręciłam czegoś z kalorycznością Twirla, więc jak coś to nie ja hahah :D

20 komentarzy :

  1. Sądzilam,ze Flake bedzie lepszy.Jak bylamm w Anglii,to w ogile nie moglam takich znalezc,a bardzo chcialam!Nadal chce :p To takie fajne,cienkie,pofaldowane wartswy czekolady ;) i jeszcze od Cadburry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwne, bo w Londynie w każdym sklepie one są.

      Usuń
    2. Ja nie widziałam serio! :0 A byłam w Tesco,w sklepach ,,szybkiej obsługi,, ...

      Usuń
    3. Mnie też dziwi, że ich nie mogłaś znaleźć bo ja co krok je mijałam, ale tak to jest ja coś się chce XD

      Usuń
  2. Oba znam tylko ze zdjęć, ale na pewno w końcu spróbuję. Wizualnie bardziej przekonuje mnie Twirl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy tylko mnie wizualnie zauroczył flake? :D

      Usuń
  3. Chciałabym, bo zagraniczne itd, a nie wiem czy to mój smak do końca. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot mleczna czekolada, struktura czyni ją wyjątkową :D

      Usuń
  4. Ojej moje kubki smakowe oszalały na samą myśl zjedzenia takiego cuda:) . Chcę to chcę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś sklep internetowy chyba je wprowadził ;)

      Usuń
  5. Strukturę mają na tyle ciekawą, że nawet chętnie byśmy spróbowały ale nie jest to nasz priorytet :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coby za bardzo się nie jarać ani za bardzo nie hejtować, zrównoważę mój komentarz: po 1) odkąd usłyszałam o Twirlu zawsze chciałam go spróbować, teraz jest tak samo :) 2) na ostatnim zdjęciu te batoniki wyglądają jak przemielone mięso. No :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja zawsze czytam notatki, bo potem mnie sumienie gryzie (no może prócz polskiego i historii/WOS'u) ;) Flake wygląda paskudnie i nie chciałabym go, ale Twirli...uu mniam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi tam podoba się jego niechlujność, szkoda tylko, że to niepraktyczne xD

      Usuń
  8. nigdy się z nimi nie spotkalam, ale bardzo są kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie one są do siebie podobne! :o Nie pogardziłabym raczej żadnym.

    Mi brak nie tylko chęci. Ostatnio jest jakoś gorzej...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy to taka pora, ale i u mnie nie najlepiej.

    OdpowiedzUsuń

Podobał Ci się wpis? Masz odmienne zdanie, a może jakieś rady? Chętnie posłucham wszystkiego i wszystkich z osobna. Będzie mi miło, gdy zostawicie ślad swojej obecności ;)